Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka kokosowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka kokosowa. Pokaż wszystkie posty

19.06.2014

Pitahaja koktajl


Pitahaja, czyli wiele szumu o nic...
Zwany smoczym owocem, truskawkową gruszką - to owoc wielu gatunków kaktusa.
Wielokrotnie mijałam go na półkach supermarketów, skutecznie odstraszała mnie cena.
Jednak zawsze pozostawała niezaspokojona ciekawość - tego jeszcze nie jadłam.


W końcu poległam, kupiłam i ... to nie był dobry pomysł.
Oprócz bardzo dekoracyjnego wyglądu i pięknych zdjęć, zostało rozczarowanie.
Nie jadłam innego owocu, ani też warzywa, które byłoby tak kompletnie pozbawione smaku.
Pitahaja to takie kiwi bez smaku. 


Uznałam więc, że najbardziej to on mi się chyba do koktajlu przyda.
No i do zdjęć oczywiście bo kolor powala, te zdjęcia nie są retuszowane, owoc ma naprawdę wściekle różowe wnętrze po przekrojeniu i bielusieńki miąższ z małymi pestkami.


Koktajl dla 2 osób:

1/2 mango
1 owoc pitahaya
1 szklanka wody mineralnej
1 łyżka mąki kokosowej
(tę akurat mąkę można spożywać na surowo)

Najlepszy po schłodzeniu albo od razu z lodem miksować.


To w zasadzie nie jest przepis bo w kwestii koktajli ogranicza nas tylko wyobraźnia
ale chciałam się głównie podzielić wrażeniami estetycznymi tej egzotycznej gruszki.


Jeśli chcecie coś udekorować, jest do tego idealna.
Jeśli chcecie zjeść coś naprawdę smacznego, nie kupujcie, absolutnie odradzam.
Miłego weekendu :)


Jak ugasić pragnienie?

15.06.2014

Herbaciane babeczki z płatkami jaśminu, bez mąki, z olejem rzepakowym


Tak, jak obiecałam, dzisiaj znowu jaśminowo.
Babeczki były dużym i ryzykownym eksperymentem. Wyszły po prostu boskie w smaku.
Nie nazywam ich muffinami bo te bardzo wyrastają na sodzie.
Są zrobione z samych zdrowych składników, więc możecie je wcinać bez wyrzutów sumienia ;)
Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego często wykorzystuję go zarówno do pieczenia, jak i na surowo, do sałatek. Jest też bogatym źródłem steroli roślinnych, które przyczyniają się do obniżania poziomu cholesterolu w naszym organizmie. Ponadto zawiera najmniej (w porównaniu do innych olejów) kwasów tłuszczowych nasyconych, które z kolei są bardzo niekorzystne dla naszego zdrowia. Dodatkowo jest atrakcyjny cenowo, więc to chyba stanowczo dużo zalet przemawiających za używaniem oleju rzepakowego w kuchni.


Na 16 większych babeczek potrzebujemy:

1 szklankę płatków owsianych
1 szklankę płatków orkiszowych
2 szklanki gorącej wody
2 torebki herbaty ekspresowej typu Earl Grey
50 g mąki kokosowej
1/2 szklanki ksylitolu (lub cukru)
1/2 szklanki kefiru
1 jajko średnie
1/3 szklanki oleju rzepakowego
1 łyżeczkę proszku do pieczenia
2 łyżki nasion chia (lub ziaren lnu)
1 szklankę płatków jaśminowca


Z kwiatami postąpić dokładnie tak, jak w tym przepisie (klik).
Wsypałam do naczynia płatki owsiane, płatki orkiszowe, nasiona chia oraz wysypaną z torebek herbatę. Zalałam to dwoma szklankami wrzątku. Zostawiłam pod przykryciem, by herbata się zaparzyła a płatki
i nasiona wchłonęły płyn. Kiedy było już przestudzone (potrwa to przynajmniej 30 minut), dodałam składniki mokre, czyli kefir, olej i jajko. Porządnie wymieszałam łyżką. Mąkę kokosową zmieszałam dokładnie z proszkiem do pieczenia i płatkami kwiatów.
Na koniec połączyłam wszystko razem, również łyżką.


Piekarnik rozgrzałam do 200 stopni.
Ja piekłam w silikonowych foremkach na muffiny przez 30 minut,
potem zmniejszyłam temperaturę do 180 stopni, włączyłam termoobieg i piekłam jeszcze 15 minut.
Otworzyłam piekarnik. Gdy babeczki całkiem wystygły, przełożyłam do papilotek.
Oczywiście można je piec od razu w papilotkach.
Nakładać prawie do pełna bo babeczki rosną minimalnie, nie tak jak muffiny.


Smak tych babeczek to po prostu poezja. 
Mąkę kokosową można zastąpić odrobinę zmielonymi w młynku wiórkami (nie za bardzo bo zacznie się robić masełko). Nasiona chia dodają wilgotności i wspaniałej struktury ale można je zastąpić lnem złocistym lub brązowym. Jeśli nie lubicie herbaty Earl Grey, dajcie zwykłą.
Przechowywać w lodówce, jeśli doczekają do następnego dnia :)

Ten przepis bierze udział w konkursie "Blogerzy odkrywają walory oleju rzepakowego".
Więcej szczegółów na stronie http://pokochajolejrzepakowy.pl/jestes-blogerem-kulinarnym-pokaz-co-potrafisz/.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...