Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

27.06.2014

Sałata z sosem truskawkowym i camembertem


Na pożegnanie sezonu truskawkowego przepis wytrawny dla odmiany.
Kocham truskawki pod każdą postacią ale sezon na nie dobiega końca, zapasy zrobione,
trzeba się przestawiać na inne śliczności sezonowe - maliny, jagody itd.
Nie mniej pyszne i aromatyczne a wraz z nimi setki pomysłów na nowe dania.
No więc tyle tytułem wstępu a dzisiaj sałata z ukochanym camembertem.



Na jedną porcję potrzebujemy:

garść ulubionej sałaty (u mnie rukola)
kilka pomidorów koktajlowych
ćwierć ulubionego sera typu camembert
kilka orzechów (u mnie pecan)

Dressing:

4 łyżki zmiksowanych truskawek
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka miodu
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 łyżka oliwy
duża szczypta świeżo mielonego pieprzu


Ułożyłam na talerzu rukolę, przekrojone na pół pomidorki
oraz podprażone na suchej patelni, posiekane orzechy, pokrojony camembert.
Składniki sosu dokładnie połączyłam w słoiczku, energicznie nim potrząsając.
Polałam sałatę.
Gotowe :)


Składniki można dowolnie modyfikować, najważniejszy jest sos,
który zrobicie również z malin i będzie równie dobrze pasował w tym przypadku.


Miłego weekendu :)

Lato w pełni!

12.06.2014

Sorbet truskawki, mięta, banan


Witajcie :)
Dzisiaj coś dla ochłody, czyli lody a w zasadzie sorbet.
Jest bardzo prosty, prościej już nie można a w taką pogodę sorbety są najlepsze.
Lekkie i małokaloryczne. Po prostu grzech nie jeść ;)


Porcja w zasadzie zależy od tego, ile chcemy zrobić.
Ja zrobiłam z następujących składników, które nie muszą być oczywiście ściśle dobierane.

2 duże garści truskawek
2 duże banany
1 garść świeżej mięty
coś do posłodzenia (opcjonalnie)


Wszystko umieściłam w kielichu do koktajli (ewentualnie blendera).
Z mięty bierzemy tylko listki, bez łodyżek. Zmiksowałam, zamroziłam.
Przez najbliższe 3 godziny wyjmowałam z zamrażalnika i miksowałam ponownie co jakieś 30 minut. Gotowe :)


Sorbet trzeba wyjąć chwilę przed jedzeniem, żeby trochę odtajał.
Na zdjęciach nie jest w postaci kulek, ponieważ łyżka do lodów chwilowo uległa awarii.
To już kolejne połączenie truskawek i mięty. Jest po prostu cudowne ! 
Nie znoszę pić mięty zaparzonej pod postacią ziółek ale świeża to zupełnie inna bajka.


Truskawki miałam bardzo słodkie, do tego banan. Nie musiałam niczym dosładzać.
Jeśli jednak po zmiksowaniu jest taka potrzeba, słodzić wedle własnego smaku.
Polecam, mega orzeźwiające !


Milion smaków truskawek  Lody, lody dla ochłody

10.06.2014

Konfitura truskawkowo - jaśminowa


Mam tyle przepisów do umieszczenia, że nie wiedziałam na co się dzisiaj zdecydować.
Byłam ostatnio na spacerze i przytargałam całe mnóstwo kwiatów jaśminowca.
No i zdecydowałam się dzisiaj znowu na truskawki :)
Mówią, że jaśminowiec w większych ilościach jest toksyczny ale tak naprawdę nigdzie nie znalazłam,
jakie to są ilości a poza tym robię z nich różności co roku i jeszcze nic nam się nie stało.
Jednakowoż zjadajcie na własną odpowiedzialność, jako i ja zjadam ;)
W najbliższym czasie pojawi się na pewno więcej przepisów z użyciem tych kwiatów.


Na 3 słoiczki (ok. 300 ml) potrzebujemy:

1 kg truskawek
200 g cukru
1 szklankę lekko ubitych płatków jaśminowych
20 g cukru żelującego
lub połowę zwykłej galaretki truskawkowej


Czytam na różnych blogach, że kwiatów się nie myje i poniekąd się z tym zgadzam bo na pewno w ten sposób pozbawiamy ich części aromatu ale ja jestem jednak z tych osób, które zawsze muszą wszystko umyć :] Nalewam zimnej wody do dużego naczynia i delikatnie zanurzam całe gałązki, układam na lnianej ściereczce, przykrywam drugą i czekam aż będą suche (zrobiłam to na noc). Następnie cierpliwe obrywam płatki razem z pręcikami, choć tych część pozostaje przy łodyżce. Robi się przy tym spory bałagan :P


Truskawki obieram z szypułek, wkładam do garnka, zasypuję cukrem (lub ksylitolem)
i doprowadzam do wrzenia. Gotuję zaledwie kilka minut, ponieważ chcę mieć całe owoce w środku.
Gdy truskawki zmiękną (dzieje się to szybko w ich przypadku), dokładam płatki jaśminowe, wsypuję cukier żelujący i jeszcze chwilę gotuję, około 2-3 minut.
Przelewam gorące do słoiczków, odwracam do góry dnem. Jeśli chcecie mieć pewność, zapasteryzujcie. Czasem to robię, czasem nie. Zawsze dobrze znoszą zimę.


W zeszłym roku robiłam z agarem, też są smaczne ale nie mają takiego pięknego połysku.
Nie trzeba koniecznie używać cukru żelującego.
Czasem wsypuję na 2 kg owoców jedną całą galaretkę i też jest super konsystencja. 


Truskawki mają mało pektyny. W przypadku innych owoców te proporcje mogą się zmieniać.
Na pewno każdy ma swój ulubiony przepis na truskawkową konfiturę,
wystarczy do niej dodać kwiaty i zyskujemy nowy, niezwykły smak.

Domowy Wyrób Milion smaków truskawekzBLOGowani.pl

8.06.2014

Sernik na zimno - kokos, truskawki, mięta z agarem


Truskawek nigdy dość. A na taki słoneczny dzionek tylko sernik na zimno.
Jest leniwie, jest niedziela, jest pięknie, do szczęścia już tylko kawa i coś słodkiego :)
Proponuję więc coś wyjątkowego, lekki sernik bez żelatyny, z agarem, który to jest wytworem natury
i ma tę zaletę, że nie topi się na stole jak żelatyna.
Dodatkowo nie ma smaku i zapachu, co też przemawia na jego korzyść.


Na keksówkę 26 x 8 cm (może być dowolna forma) potrzebujemy:

Na spód: 
jakakolwiek granola albo ciasteczka zmiksowane z masłem
(u mnie granola z patelni, z płatków gryczanych i syropu daktylowego)

ok. 700 g truskawek
400 ml mleka kokosowego (kupnego lub domowego)
400 g serka homogenizowanego naturalnego
7 łyżeczek agaru + 3 łyżeczki agaru
250 ml wody (1 szklanka)
cukier, słodzik wedle uznania
garść świeżej mięty (zostawić kilka listków do dekoracji)

folia spożywcza do wyłożenia foremki


Truskawki umyłam i połowę z nich zostawiłam w całości ale można je pokroić na mniejsze cząstki.
Drugą połowę zmiksowałam z listkami mięty (bez łodyżek) i dosłodziłam ksylitolem.
7 łyżeczek agaru zmieszałam z mlekiem kokosowym, zostawiłam na 10 minut, po czym powoli podgotowałam około 5 minut, wciąż mieszając. Gdy mleko chwilę przestygło (niedługo bo zacznie tężeć), dodałam serek homogenizowany i dosłodziłam (ilość słodzidła to rzecz gustu).
Dno naczynia (miska, keksówka, tortownica) wyłożyłam szczelnie folią spożywczą, zostawiając zapas,
żeby łatwiej było sernik wyjąć po schłodzeniu. Na spód wysypałam granolę, na nią poukładałam całe truskawki i wylałam białą masę. Wówczas ta pozostała biała. Gdybym zmieszałam z nią wcześniej pokrojone truskawki, zabarwiłaby się na czerwono a tego nie chciałam. Włożyłam całość do lodówki.


W garnuszek wlałam szklankę wody, namoczyłam w niej 3 łyżeczki agaru na 10 minut,
następnie pogotowałam ją kilka minut, mieszając. Zmieszałam ze zmiksowanymi wcześniej truskawkami
i miętą, wylałam na sernik, udekorowałam listkami mięty. Sernik tężeje bardzo szybko.
Z masy truskawkowo-miętowej powstaje galaretka.


Można zrobić z samego mleka kokosowego ale będzie bardziej kaloryczne.
Inspirowałam się tym (klik) przepisem.
Smacznego :)

Milion smaków truskawek Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dni

22.03.2014

Pesto z bazylii i truskawek z orzechami


Pogoda piękna :-) Byłam na długim spacerze i wpadłam na pomysł całkiem wiosennego pesto.
Wiem, to jeszcze nie sezon na truskawki ale tak już za nimi tęsknię, że zaczynam eksperymentować.
To nie jest oczywiście jeszcze ten smak naszych truskawek ale zawsze jakaś namiastka.
Zapewniam, że język szaleje od połączenia truskawek z bazylią i chce się jeszcze,
więc zróbcie od razu więcej bo na zimno też jest dobre.

 Na porcję dla jednej osoby potrzebujemy:

5 gałązek bazylii (razem z łodyżkami)
5 sporych truskawek
20 g orzechów nerkowca
1 łyżeczkę octu balsamicznego
1 łyżeczkę cukru brązowego
1 łyżeczkę oliwy z oliwek
1 łyżeczkę masła migdałowego 
(nie jest niezbędne albo można je zastąpić orzechowym)
makaron penne (ilość dowolna)


Wszystkie składniki wrzuciłam do blendera i kila minut miksowałam.
Połączyłam z ugotowanym makaronem. Przybrałam truskawkami i bazylią.
GOTOWE :-)


Myślę, że można się pokusić o dodatek mozarelli albo nawet fety, choć ja jadłam bez dodatków.
Muszę podzielić się z Wami zdjęciami z dzisiejszego spaceru. Oto jakie śliczności tam już znalazłam. Wiosna przyszła i choć ten tydzień nie zapowiada się optymistycznie względem aury, to fotki może poprawią humor.




Przepis dodaję do akcji:

 Fusion  w kolorach #omnomnom
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...