Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone owoce. Pokaż wszystkie posty

27.03.2014

Sałatka z kaszy jaglanej i kurczaka z nutą cytrynową


Kasza jaglana, wariacja na temat...
Nie dość, że jest smaczna, to jeszcze bardzo zdrowa. Jemy ją na słodko, na słono, w plackach, naleśnikach, ciastach i można by wymieniać w nieskończoność.
Nie będę Was zanudzać jej walorami bo na pewno doktor google już wie o niej wszystko :)
Dzisiaj proponuję raczej wytrawnie i lekko zarazem.

Na porcję dla 2 osób na porządny lunch potrzebujemy:

1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
6 pomidorków koktajlowych 
(albo 1 zwykły, choć wiadomo - zimą niesmaczne)
1/2 małej czerwonej cebuli
1/2 pęczka świeżej bazylii
1 filet z piersi kurczaka (ok. 150 g)
4 suszone morele
1 łyżka płatków migdałowych
skórka otarta z 1 cytryny
sól, pieprz

dressing:
2 łyżki oliwy dobrej jakości
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka syropu klonowego 
(może być miód albo coś słodkiego do przełamania smaku)


Kaszę jaglaną podprażyłam około 8 minut na suchej patelni, po czym opłukałam na sicie pod zimną wodą (można użyć gazy, jeśli nie posiadamy drobnego sitka). Zagotowałam 1+1/3 szklanki wody lekko osolonej
i wrzuciłam do niej wypłukaną kaszę. Na małym ogniu musi się gotować około 20 minut, potem wyłączamy i dajemy jej kolejne 20 minut na wchłonięcie reszty wody. Najlepiej zrobić to wcześniej a do sałatki rozdrobnić tylko lekko widelcem. Na suchej patelni uprażyłam migdałowe płatki, odłożyłam. Na tej samej rozgrzanej już patelni zgrilowałam pokrojoną w kostkę pierś kurczaka, doprawioną solą i pieprzem. 
Do ugotowanej kaszy dodałam pokrojone na pół pomidorki, umytą i posiekaną bazylię (same listki), pokrojoną w kostkę cebulę, pokrojone w paseczki morele, skórkę otartą z cytryny
(wyszorowanej i sparzonej wcześniej) oraz przestudzonego lekko kurczaka.
Całość posypałam migdałami. Zalałam przygotowanym dressingiem.
GOTOWE :)


Skórka z cytryny nadaje sałatce dużo lekkości i świeżości.
Jest jednak sycąca i śmiało może zastąpić pełnowartościowy obiad.


Polecam i smacznego !

8.03.2014

Waniliowe "Wow" !


Wiem, nazwa jest nietypowa ale to reakcja domowników, więc niech taką pozostanie :)
Jest to zapiekanka. Może być ciepłym śniadaniem, słodkim obiadem albo zimnym deserem.
Jak sobie życzycie - zastosowanie dowolne.
Używam normalnego jogurtu oraz półtłustego sera, ponieważ nabiał 0 % tłuszczu jest w zasadzie bezwartościowy. To tłuszcz jest nośnikiem wartości odżywczych.

Na porcję dla 3-4 osób potrzebujemy:

1 szklanka kaszy orkiszowej (może być gryczana)
1 mały jogurt naturalny
250g twarogu półtłustego
1 całe jajko + 1 żółtko
2 łyżeczki ksylitolu
5 śliwek suszonych
5 moreli suszonych
spory chlust ekstraktu waniliowego (u mnie domowy z wódki i wanilii)
cynamon (opcjonalnie)


Ugotowałam wypłukaną na sicie kaszę w proporcji 2:1 woda/kasza.
Zmiksowałam jogurt z całym jajkiem, łyżeczką ksylitolu, cynamonem i ekstraktem waniliowym.
Umyłam owoce (ponieważ nie były BIO).
Oddzielnie zmiksowałam twaróg z łyżeczką ksylitolu i żółtkiem.
Wysmarowałam naczynie olejem kokosowym (może być masło).
Wyłożyłam na dno kolejno:
połowę kaszy, twaróg, pokrojone w paski owoce, drugą połowę kaszy
i zalałam wszystko waniliowo-cynamonowym jogurtem.
Zapiekałam w nagrzanym do 180 stopni piekarniku z termoobiegiem około 35 minut.
No a potem to już było "WOW" !


Spełnienia wszystkich cudownych marzeń dla Was - wspaniałe Babeczki :)))


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...