Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty

16.08.2014

Karobowy makaron z malinami i kokosem


Mam nadzieję, że długi weekend mija Wam radośnie i smakowicie :)
Na pewno większość grilluje i biesiaduje, choć dzisiaj w supermarkecie 
nie było gdzie palca wcisnąć, taki dziki tłum.
Jak widać, tradycja robienia zakupów w weekendy, w narodzie nie zanika...
U mnie w lodówce leżakuje ciasto drożdżowe na jutrzejsze brioszki z owocami
ale dzisiaj nie o tym chciałam.
Poczyniłam danie proste, szybkie acz z lekkim pazurem.
Może być śniadaniem, choć ja w upały jadałam podobne obiady.


Na porcję dla 2 osób potrzebujemy:

ulubiony makaron spagetti (ilość wg uznania) - u mnie 70g na osobę
1 łyżeczka soli
2 czubate łyżki sproszkowanego karobu (lub kakao)
2 garści malin
1 czubatą łyżkę słodzidła (cukier, miód, ksylitol)
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżkę wiórek kokosowych


Do wody na makaron wsypałam sól i karob. Ugotowałam w niej spaghetti al dente.
Oczyszczone maliny zmiksowałam z miodem lipowym.
Polałam makaron owocami i jogurtem, posypałam wiórkami.


Korzystam z malin i śliwek do woli, potem już zostaną nam tylko jabłka z cynamonem i dynia.
No i oczywiście wszystkie zamknięte w słoiczkach letnie pyszności.
Ostatnio przerabialiśmy hurtowe ilości ogórków kiszonych i śliwek w tydzień później :)
A co robiliście u siebie ? Podzielicie się sekretami ?


13.07.2014

Leśne ciastka orkiszowe z chałwą i białą czekoladą


Byliście już w lesie na jagodach? Jeśli nie to koniecznie musicie to nadrobić.
Jagody w tym roku są wprawdzie dwa razy tańsze, niż w zeszłym ale nie ma to jak leśna frajda.
Chciałam wykorzystać płatki orkiszowe, które już trochę rezydowały w szufladzie no i chałwę,
której cały kilogram kupiłam jakiś czas temu i poza kilkoma cudownymi w smaku owsiankami, nie miałam jakoś pomysłu jak ją wykorzystać. W ciastkach użyłam jej zamiast masła i to był bardzo trafiony pomysł, muszę nieskromnie przyznać :P Ciastka nie są małokaloryczne ale mają sporo zdrowych składników,
więc czuję się usprawiedliwiona ;)


Na około 18 sporych ciastek potrzebujemy:

2,5 szklanki płatków orkiszowych (mogą być owsiane)
0,5 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
0,5 szklanki mąki owsianej
0,5 szklanki ksylitolu (lub cukru)
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki siemienia lnianego
150 g ulubionej chałwy
0,5 szklanki maślanki
1 jajko
100 g białej czekolady
0,5 szklanki świeżych jagód
0,5 szklanki świeżych malin


Płatki orkiszowe zmieszałam z mąką, proszkiem do pieczenia, ksylitolem i ziarnami lnu.
Pokruszoną dość dokładnie widelcem chałwę zmiksowałam z maślanką i jajkiem.
Suche składniki zmieszałam z mokrymi, odstawiłam na 30 minut.
Po tym czasie dodałam posiekaną czekoladę i świeże owoce.
Nie siekajcie jej bardzo drobno i nie trzyjcie na tarce bo się rozpuści w trakcie pieczenia.
Wymieszałam całość drewnianą szpatułką, żeby za mocno nie naruszyć owoców.


Wyłożyłam ruszt piekarnika papierem do pieczenia. 
Następnie formowałam łyżką coś na kształt ciastek, pomagając sobie rękami. 
Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni + termoobieg na 18 minut. 
Otwieramy, studzimy. Gotowe!


Na drugi dzień są jeszcze lepsze.
Smacznego :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...